Gmina Koniusza i powiat proszowicki w ogniu Wielkiej Wojny – jesień 1914 roku – Tło historyczne i znaczenie regionu

Gmina Koniusza i powiat proszowicki w ogniu Wielkiej Wojny – jesień 1914 roku

Tło historyczne i znaczenie regionu

Na początku XX wieku ziemie polskie pozostawały pod panowaniem państw zaborczych. Gmina Koniusza oraz pozostałe gminy powiatu proszowickiego znajdowały się w granicach guberni kieleckiej Królestwa Polskiego, należącego do zaboru rosyjskiego. Niedaleko stąd, w rejonie Kocmyrzowa, Pobiednika Wielkiego oraz wzdłuż linii Wisły, przebiegała granica z Austro-Węgrami. Kraków, położony po stronie monarchii habsburskiej, został w poprzednich dekadach silnie ufortyfikowany i przekształcony w nowoczesną twierdzę, stanowiącą jeden z kluczowych punktów obronnych w tej części Europy.

Po wybuchu I wojny światowej latem 1914 roku i ogłoszeniu mobilizacji przez Rosję, początkowe działania na tym odcinku frontu miały charakter manewrowy. Sztab rosyjski, obawiając się oskrzydlenia, początkowo wycofał wojska z rejonów przygranicznych, co pozwoliło oddziałom austro-węgierskim na szybkie przekroczenie granicy i zajęcie terenów obecnego powiatu proszowickiego. Przez kilka tygodni obszar ten pozostawał pod administracją austriacką, a linia frontu przesunęła się daleko na wschód. Sytuacja uległa jednak zmianie po niepowodzeniach armii austro-węgierskiej we wrześniu i październiku 1914 roku, kiedy Rosjanie ponownie przeszli do ofensywy, spychając przeciwnika w stronę Krakowa.

Na początku listopada 1914 roku cofające się oddziały 4. Armii austro-węgierskiej przechodziły przez Proszowice w kierunku Twierdzy Kraków, ścigane przez rosyjską 9. Armię generała Platona Leczyckiego. 14 listopada Rosjanie ponownie zajęli Proszowice i rozpoczęli przygotowania do blokady twierdzy. W tym momencie obszar dzisiejszej gminy Koniusza znalazł się bezpośrednio w pasie przyszłych działań bojowych, stanowiąc fragment północno-wschodniego przedpola Krakowa.

Bitwa pod Krakowem na terenie powiatu proszowickiego

16 listopada 1914 roku wojska austro-węgierskie rozpoczęły kontratak oparty o Twierdzę Kraków i wspierany ogniem ciężkiej artylerii fortecznej. Działania te przeszły do historii jako bitwa pod Krakowem. Natarcie objęło cały obszar obecnego powiatu proszowickiego, gdzie doszło do serii krwawych walk spotkaniowych, prowadzonych w terenie silnie pofalowanym, poprzecinanym dolinami i niewielkimi ciekami wodnymi.

Szczególnie intensywne walki toczyły się w rejonie Biórkowa Wielkiego, Biórkowa Małego, Wronina, Glewca, Glewa oraz Szarbii. Obie strony prowadziły silny ostrzał artyleryjski, a piechota wielokrotnie przechodziła do natarć na bagnety. Straty były bardzo wysokie, a działania bojowe trwały nieprzerwanie przez kilka dni i nocy. Armia austro-węgierska zdecydowała się nawet na wysunięcie ciężkich dział fortecznych poza obręb twierdzy, aby skuteczniej razić umocnione pozycje rosyjskie na przedpolu.

Po trzech dniach zaciętych walk dywizje XIV Korpusu austro-węgierskiego zdołały zepchnąć rosyjski XXV Korpus 9. Armii w kierunku Proszowic. Mimo zaciekłego oporu Rosjanie stopniowo cofali się ku linii rzeki Szreniawy, przygotowując kolejną rubież obrony.

Odwrót i nowa linia frontu

W miarę cofania się wojsk rosyjskich walki przesuwały się w kierunku Rzędowic, Makocic, Opatkowic, Kościelca i Bobina, gdzie zaczęto organizować kolejną linię obronną. Działania bojowe stopniowo traciły charakter gwałtownych walk spotkaniowych, a coraz większe znaczenie zaczęły mieć umocnienia polowe oraz artyleria. Pod koniec listopada 1914 roku walki na przedpolu Krakowa, w rejonie Proszowic, wyraźnie osłabły. Rosjanie zaczęli przerzucać znaczne siły na inne odcinki frontu w związku z rozwojem operacji w Karpatach, co zmniejszyło nacisk na kierunku krakowskim. W pierwszych dniach grudnia, wraz z ustaniem większych operacji zaczepnych i reorganizacją wojsk, front na tym obszarze zaczął przybierać charakter bardziej pozycyjny, z rozbudową umocnień polowych i spadkiem intensywności walk. Dziedzictwo lokalnego frontu Choć bitwa pod Krakowem była wielką operacją wojskową o znaczeniu strategicznym, jej rzeczywisty przebieg tworzyły setki lokalnych starć rozgrywanych na polach i w rejonie wsi takich jak Wronin, Biórków Wielki, Biórków Mały, Wierzbno, Szarbia, Glew czy Glewiec. Skala zniszczeń i liczba poległych były ogromne. Do dziś materialnym świadectwem tych wydarzeń pozostają cmentarze wojenne, ślady umocnień polowych oraz lokalna pamięć historyczna, stanowiące punkt wyjścia do dalszych badań i opowieści o losach ludzi uwikłanych w wydarzenia Wielkiej Wojny.